Masz ochotę zdradzić? Zastanów się dwa razy…
Zdrada niejedno ma imię. Nie chodzi tyle o sam fakt zdrady, co motywacje do niego. Panowie czasami czują pociąg seksualny do innej kobiety niż ta, z którą obecnie są związani. Panie często mówią, że czuły się zaniedbywane i dlatego w chwili słabości dały się uwieść – bo On ją docenił i odkrył na nowo.
Wtedy wydaje się nam, że wina za zdradę leży po stronie partnera i to nie my rozbijamy związek. Ale czy na pewno?
Kiedy coś jest nie tak, reaguj
Kiedy związek jest jeszcze na etapie randek internetowych, kiedy jesteśmy singlami i randkujemy na portalach randkowych, nie jest to realny problem. Podoba się nam ktoś inny, więc tu zrywamy wcześniej rozpoczętą konwersację i szukamy dalej.
W poważnych związkach impulsy popychające nas w kierunku zdrady, są zawsze elementem bardziej złożonego problemu. I jest to problem nasz, a nie partnera czy związku.
Czujemy się niedoceniani? Potrzebujemy więcej atencji i czułości? Jest jakikolwiek inny czynnik popychający nas ku osobie trzeciej?
Przedyskutujmy to z partnerem czy partnerką, a jeśli dalej się nie układa, a rozmowa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, zakończmy uczciwie związek.
Zdrada nigdy nie pojawia się przypadkiem, a osoby w szczęśliwych związkach nie są podatne na tego typu impulsy. Jeśli chcemy zdradzić, wynika to z jakiegoś konkretnego problemu, któremu trzeba stawić czoła.
Lepiej rozwiązać problem w związku, niżeli zranić drugą osobę właśnie poprzez zdradę. Relacje z trzecią osobą powinniśmy zawierać wówczas, gdy poprzedni związek zostanie definitywnie zakończony.